Tym razem będzie trochę futra i… kolejne nagranie :) Wierzcie mi, chciałabym robić ich więcej, ale już przy tak mało skomplikowanym nagraniu pod koniec rysowania mój komputer czasem się buntował przy szerszych pociągnięciach pędzla a to nie są komfortowe warunki pracy. Na szczęście filmików z wielkich obrazków i tak nikomu by się nie chciało oglądać :D Tym razem macie więc okazję zobaczyć jak maluję futro czy pióra.
Smacznego!
Druga część tutorialu, pierwszą można zobaczyć TUTAJ. Tym razem przyjrzymy się bliżej wiklinie, zadbamy o miękkość poduszek i interesujące światło. Poprawimy też nieco wyraz twarzy naszej bohaterki, która od samego początku jakoś nie miała ochoty się uśmiechnąć… Mam nadzieję, że uda mi się rzucić kilka przydatnych wskazówek w miarę jak będziemy śledzić proces powstawania tego obrazka. Czytaj dalej
Po długiej przerwie wracam z nowym tutorialem :) Będzie w dwóch częściach, strasznie długie, ale sporo przy tym obrazku było rzeczy, ktorych dopiero się uczyłam, które rysowałam po raz pierwszy. Może przebrniecie, mam nadzieję, że dużo z tego obrazka wyciągniecie, podobnie jak ja. Jeśli chodzi o sam temat, to jest za tym portretem pewna historyjka, ale to nie miejsce na bajki więc póki co niczego nie zdradzam. Skupimy się na technicznej stronie tego bazgrołu!
Dużo czasu minęło od ostatniego tutorialu, ale niestety sesja mnie nie rozpieszczała w tym semestrze, natłok egzaminów skutecznie odciął mnie od rysowania. Tak czy owak wreszcie skończona kolejna praca ;D Następnego tutorialu pewnie należy się spodziewać znów nieco później, bo jutro wyjeżdżam na tygodniową konferencję i wątpię żebym miała czas…
Wreszcie! Pierwszy obrazek w nowym, 2012 roku! Mam nadzieję, że wam się spodoba, staram się odejść od swojej przykrej tendencji do malowania rzeczy prostych. Tym razem więc dużo materiału, trochę ciekawsze światło i trochę bardziej pomysłowa pozycja postaci. Tak, nadal jest statycznie, ale i tak jestem zadowolona z tego obrazka – lepiej tak, niż w kółko portrety malować ;) Tutorial jest strasznie długi, ale mam nadzieję, że jakoś wytrwacie… ^^’
Coś pod świąteczną atmosferę ;) Jakoś na święta zawsze mam ochotę malować Amelkę, jakoś tak… Tym razem wymyśliłam sobie zamknąć ją wewnątrz szklanej bombki z piórkami i w zasadzie jestem całkiem zadowolona z efektu końcowego. Szybki, ciepły obrazek, może wam też się spodoba. Ciekawe ile osób tu w ogóle zajrzy w wigilię…? :D






